Moja przygoda z programowaniem zaczęła się dawno temu. Pierwszy "poważny" projekt? Skrypt w Pythonie, który automatycznie sortował pliki na moim komputerze według rozszerzeń. Nic wielkiego, ale wtedy poczułem to po raz pierwszy - satysfakcję z automatyzacji czegoś, co wcześniej robiłem ręcznie.
Od tamtej pory nie przestałem. Przez lata zgłębiałem kolejne technologie, języki programowania i frameworki. Ale zawsze wracałem do tego samego pytania: "Jak mogę sprawić, żeby to działało samo?"
Dziś ta dziecięca fascynacja przekształciła się w profesję. Tworzę systemy, które pracują 24/7, nie chorują, nie biorą urlopu i nie popełniają błędów z nieuwagi. A dzięki najnowszym modelom AI, mogę budować rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu były science fiction.